"Lato drugiej szansy"
Jak się domyślacie po tytule tego wpisu, skończyłam właśnie tą przecudowną, fantastyczną, poruszającą do łez (których nadal mam pozostałości na twarzy) powieść. Sama nie wiem co napisać, a uwierzcie, że to mało spotykane. Przede wszystkim muszę podziękować autorce Morgan Matson za to, że stworzyła coś tak pięknego. To nie jest jakaś tam książka, to jest historia zapadająca głęboko w pamięć, do której chciałoby się wracać jak najczęściej. To historia dzięki, której uczymy się, że nie można uciekać przed problemami, należy cieszyć się, a wręcz celebrować każdą chwilę spędzoną w towarzystwie najbliższych, ponieważ nie mamy ich aż tak dużo jak nam się wydaje.
Siedemnastoletnia Taylor, główna bohaterka tej powieści boryka się z wieloma problemami. Wyjeżdża na wakacje z całą rodziną do dawno nie odwiedzanego przez nich miasteczka, z którego uciekła pozostawiając ukochaną przyjaciółkę, jak i swoją pierwszą miłość,bojąc się konsekwencji swoich czynów. Nie byłoby to jeszcze takie złe gdyby nie fakt, że jej tata jest nieuleczalnie chory i są to ich ostatnie wspólne chwile. Pomimo smutku z powodu stanu ojca, odżywają w niej dawne uczucia do Henry'ego - swojej pierwszej prawdziwej miłości. Postanawia także odbudować relacje z Lucy - najlepszą przyjaciółką jaką kiedykolwiek miała.
Czy Taylor odnajdzie drogę do samej siebie? Czy uda jej się odbudować stare znajomości? Czy miłość sprzed pięciu lat okaże się na tyle silna, by zapłonąć na nowo? Czy można poradzić sobie z bólem po utracie najbliższej z osób?
Na te pytania znajdziecie odpowiedź czytając "Lato drugiej szansy" genialnej Morgan Matson.
Jest to książka, na którą warto poświęcić swój cenny czas. Zachęcam do lektury, ponieważ dzięki tej powieści jak i każdej innej, każdy z nas może uświadomić sobie wiele ważnych rzeczy.
Oto moje motto na dziś i zawsze : CZYTANIE USZLACHETNIA

Czytałam w wakacje. Do 3 albo 4 nad ranem. Cudowna. I masz rację -do łez.
OdpowiedzUsuń